Budżet okiem Klubu Radnych PO

W dniu 09.12.2013 roku Rada Miasta Radomia przyjęła budżet na rok 2014. Radni Platformy Obywatelskiej głosowali przeciwko przedstawionej propozycji budżetu. Podstawową przesłanką decyzji był fakt, że Prezydent zgłaszający projekt budżetu kolejny raz nie potrzebuje współpracy ani pomocy radnych opozycji, ponieważ kolejny raz nie rozmawiał z radnymi przed przygotowaniem budżetu. Co więcej, z informacji przekazanych , nawet oficjalnie, przez Przewodniczącego Rady, Prezydent Andrzej Kosztowniak nie konsultuje również z klubem radnych opcji rządzącej w mieście założeń budżetu. Dostają dopiero projekt złożony oficjalnie do biura Rady. Może takie działania Prezydenta są do zaakceptowania w jego zapleczu politycznym, ale w czasie wystąpień na poniedziałkowej Radzie było widoczne, że opozycja nie chce być tylko kwiatkiem do prezydenckiego kożucha. Jeżeli jest to projekt autorski ekipy Prezydenta Kosztowniaka to trudno się dziwić, że kluby opozycyjne nie poparły budżetu. W tym miejscu trudno nie stwierdzić, że pouczanie opozycji przez Przewodniczącego Rady Miejskiej jest bardzo nie na miejscu. Jeżeli dla Przewodniczącego normalną sytuacją jest, że mielibyśmy poprzeć projekt na który nie mieliśmy żadnego wpływu to jego poczucie normalności jest mocno zaburzone. Dodatkowo wydaje mi się, że Pan Przewodniczący minął się z powołaniem i bardziej od działalności politycznej i samorządowej powinien się zająć działalnością edukacyjną. No ale są to już indywidualne wybory.

Kolejną sprawą na którą trzeba zwrócić uwagę jest poziom zadłużenia miasta. Na koniec 2013 roku wyniesie on 399 mln złotych. Dodając deficyt budżetowy z przyszłego roku będzie to już 435 mln. W opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, która była przedstawiona na sesji, wyraźnie zapisana była sugestia ponownego przeanalizowania wydatków budżetowych, pod kątem ich zmniejszenia, ponieważ przy założonym poziomie dochodów bardzo łatwo może dojść do sytuacji przekroczenia przez gminę wskaźników dopuszczalnego poziomu obsługi zadłużenia. Mówiąc prostym językiem miasta nie będzie stać na spłacanie zobowiązań nie mówiąc o zaciąganiu nowych. Dlatego mogłoby się okazać, że w następnych latach gdy jeszcze będzie możliwość pozyskiwania środków zewnętrznych Radomia nie będzie po prostu stać na udział własny do nowych projektów. Myślę, że to bardzo ponura perspektywa dla mieszkańców naszego miasta. Mamy również inne zastrzeżenia do przyjętego budżetu. Brakuje nam wyraźnego planu i przyjęcia radykalnych działań do zmierzenia się z największym problemem miasta jakim jest, nie tylko naszym zdaniem bezrobocie. Wiąże się z tym oczywiście zbyt mały poziom nakładów na działania proinwestycyjne (tereny dla inwestorów, uzbrajanie ich, zachęcanie do prowadzenia działalności w Radomiu itp.) dodatkowo w dalszym ciągu nie rozwiązana sprawa z Powiatowym Urzędem Pracy. Wydaje nam się, że prezydent Andrzej Kosztowniak oddał w ręce Starosty Powiatu Radomskiego (ziemskiego) losy bezrobotnych w mieście. Zadania można przekazać, ale naszym zdaniem odpowiedzialności za ten problem nie da się przerzucić. Dziwi nas to bardzo, bo przecież w dalszym ciągu funkcjonuje Pełnomocnik ds. tworzenia Miejskiego Urzędu Pracy. Czyżby Pan prezydent zrezygnował z tego działania. Brak pieniędzy czy może po prostu brak pomysłu. Czy nie uczciwiej byłoby powiedzieć mieszkańcom Radomia, że nie wie jak walczyć z bezrobociem w mieście i jak pomóc ponad 23% mieszkańców. Oczywiści są jeszcze sprawy, na które zwracamy uwagę przy kolejnych budżetach od kilku lat. Przekładanie w nieskończoność realizacji budowy trasy NS. Można by zrozumieć filozofię prezentowaną przez prezydenta, że nie będzie prowadził inwestycji na które nie ma możliwości uzyskania dofinansowania ze środków zewnętrznych, ale w takim razie godzimy się na to, że nie będziemy realizowali inwestycji dla nas najważniejszych, ale pogodzimy się z tym, że to inni będą nam mówili co dla Radomia jest ważne i potrzebne. W dalszym ciągu nie rozwiązany problem mieszkań komunalnych i socjalnych. Zakup jednego wieżowca (zresztą bardzo kontrowersyjny – jak moim zdaniem każda transakcja wiązana) nie rozwiąże problemu. Od lat duże środki ponad 2 mln złotych rocznie przeznaczane są jako odszkodowania dla spółdzielni mieszkaniowych, za brak zabezpieczenia mieszkań socjalnych. Miejmy świadomość, że przy mijającej drugiej kadencji tej ekipy uzbierałoby się już ponad 10 mln zł. Czy z takimi pieniędzmi w perspektywie kilku lat nie można było robić konkretnych rozwiązań. Czyżby znów brak pomysłów? I na koniec chciałbym się odnieść do problemu jakim jest brak w Radomiu Hali Widowiskowo Sportowej w kontekście spotkań Czarnych i Rosy w najwyższych klasach rozgrywkowych siatkówki i koszykówki w Polsce. Mogę zrozumieć Pana Prezydenta, że bardzo ostrożnie wypowiada się i działa w tym temacie, żeby nie doprowadzić do zbytniego obciążenia miasta budową tego obiektu, ale moje zarzuty odnoszą się do innych działań, a właściwie do ich braku. Pamiętam bardzo energicznie podjęte tworzenie projektu budowy obiektów sportowych przy ul. Struga 63 w Partnerstwie Publiczno Prywatnym ponieważ byłem dokooptowany do komisji z poziomu Rady Miasta. Energiczne przygotowanie do przetargu i jego ogłoszenie, zgłaszanie się oferentów (i to bardzo poważnych), prace koncepcyjne. Wszystko zmierzało w kierunku rozstrzygnięcia. Później decyzja organów państwowych o włączaniu zadłużenia z Partnerstwa Publiczno Prywatnego do zadłużenia publicznego gminy położyła kres takiej przygotowywanej koncepcji. Decyzja, która przecież nie była wymierzona konkretnie tylko w Radom, ale była obowiązująca w całym kraju. Nie zdecydowano się jednak na inne rozwiązania pomimo tego , że od tego czasu upłynęło dwa lata. Czy nie zabrakło trochę wizji i operatywności. Wydaje mi się , że tak. Biorąc pod uwagę wskazane zastrzeżenia jak i wiele innych mniejszej wagi, głosowaliśmy przeciwko budżetowi na rok 2014. Nie zmienia to faktu, że działacze radomskiej Platformy Obywatelskiej będą włączali się we wszystkie działania, które będą potrzebne do wspierania inicjatyw koniecznych do rozwoju Radomia i polepszenia poziomu życia jego mieszkańców. Daliśmy tego znaczący dowód w ostatnich latach.

 

Waldemar Kordziński

Przewodniczący Klubu Radnych PO